• Wpisów: 82
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 14:00
  • Licznik odwiedzin: 38 794 / 2210 dni
 
sinestro
 
Przy okazji przedostatniego posta zainteresowałam się tematem techniki tworzenia lalek poprzez pokrywanie woskiem porcelany (podkreślam, że porcelany, a nie biskwitu). Okazuje się, że woskiem można pokrywać także masę papierową czy nawet masy typu FIMO.

Należy zauważyć, że lalka pokryta woskiem to nie to samo, co lalka z wosku. Pokrywanie porcelanowych buziek woskiem to stosunkowo nowa moda w lalkarstwie i chwała temu, kto to wymyślił (wcześniej zdarzało się tylko pokrywanie masy papierowej). Cały ten zabieg ma na celu jedno: lalka przy odpowiednio przemyślanym kształcie buzi wygląda, jakby miała na sobie lekko przezroczystą, trochę spoconą ludzką skórę:

1 (156).jpg


1 (278).jpg


1 (279).jpg


5f34578c37ed5ab5492767ee68dfec84.jpg


625aae72658babc7cb11c578b8acc2a3.jpg


1 (182).jpg


07e74668d24c6d7b9fe5efea1ddbcefc.jpg


JFx2012x20C0011.3L.jpg


pinterest.com.jpg


lalki Edny Dali:

edna dali ludzka skóra 2.jpg


edna dali ludzka skóra.jpg


edna dali.jpg


ludzka skóra 2.jpg


Co do tych lalek pojawia się natomiast jeden problem – ponieważ są stosunkowo nowe, nikt tak naprawdę nie wie, czego się można po nich spodziewać za np. 20 lat. Wosk, choćby był nie wiem jak cudowny i miał kosmicznie dobrą jakość, od każdego niemal czynnika zewnętrznego żółknie, czernieje, kruszy się itp. O działaniu ciepła nie wspomnę. Takie lalki najlepiej więc trzymać w słoiku albo w sejfie :)

Co do lalek całkowicie woskowych…

Na pewno nie raz spotkaliście się z opinią któregoś ze znajomych, że „ładne te twoje lalki, ale ja bym nie mógł trzymać tego w domu, bo są upiorne”. Cóż, jeśli ktoś uznaje starego celuloida z ząbkami za mocno niepokojący, to nie widział lalki z wosku!

No bo wyobraźcie sobie, że na półce stoi takie coś i się na Was patrzy:

DSCF00092.jpg


DSCF00121.jpg


DSCF00141.jpg


DSCF00151.jpg
na marginesie, upiorek powyżej ma przedstawiać Jezuska...)

Chyba każdy dostałby fioła, szczególnie, że starsze woskowe lalki, te zżółknięte, mają cerę nieboszczyka prosto z trumny (są podobne, bo ludzkie ciało w zimnych warunkach ulega właśnie zwoskowieniu…). Poniżej przykłady woskowych staruszek, które były narażone na działanie słońca i ciepła:
$(KGrHqFHJE4FIlec2!UIBSPhSZ0wVQ~~60_3.JPG


$(KGrHqJHJBQFIhPNwQiyBSPhRJKglw~~60_3.JPG


$T2eC16hHJHcFFk!!7WgFBSPhSR5Q2!~~60_3.JPG


$T2eC16hHJIMFHJrh0c+yBSPhSLeLVw~~60_3.JPG


$T2eC16VHJF4FFkkBNGV9BSPhSTytY!~~60_3.JPG


464ebb775c46b3cec64fe83ed6f98fac.jpg


e9584eb359f708794accd385c8a67b8a_zps4835bf07.jpg


bd9cda99564701b4f424c90ab26e5ad3_zps69baa525.jpg


6328519599_70cd53e73a_z.jpg


fe70fb5f86dfa871e0559bf587c8a495.jpg


two wax manneuin heads(1).jpg


Lalki woskowe pojawiły się już pod koniec roku 1700 i były szalenie popularne, bo wosk jako tworzywo jest tani, powszechnie dostępny, sprawnie się wytapia i nie trzeba go wypalać. No i przede wszystkim woskowa lalka przy upadku nie rozpryśnie się na wszelkie strony, a ułamaną rączkę łatwo przytopić z powrotem i nie będzie nawet śladu. Wykonywano je na trzy sposoby: odlew z wosku, natapianie wosku na papier mache lub rzadziej kompozyt oraz na trzeci sposób, którego nazwa jest nieprzetłumaczalna, a polega mniej więcej la wciskaniu lalki w woskową powłokę, czyli coś jak ta druga metoda. Obecnie paru artystów lalkowych wciąż pracuje z woskiem, np Hildegard Gunzel, Edna Dali czy Susan Krey, ale to już są bardziej nowoczesne wariacje na temat starych metod (i chwała im za to!). Natomiast całe lalki z wosku wciąż wykonuje lalkarnia Crees & Coe, głównie są to lalki-aktorzy lub postacie z popkultury:

liberace.JPG
lalka Liberace - był Polakiem! A w tle Elisabeth Taylor w roli poskromionej złośnicy

$T2eC16RHJH8E9qSEVn8vBRnl39UllQ~~60_3.JPG
lalka Scarlett

7048f69cdcaeef3759a3b6f737b3a48b.jpg


$(KGrHqRHJ!wE+TeL4yJiBP2vZ!(B-Q~~60_35.JPG


Tak jak większość lalek, te woskowe najpierw były robione na potrzeby kościelne (w muzeum karpackim można obejrzeć unikalny zbiór woskowych aniołów ze złoconymi skrzydłami), a potem jako mini-manekiny do prezentacji mody. Królowa Wiktoria zamawiała je dla swoich dzieci w ilościach hurtowych. Utrzymały się aż do ok. 1900 roku, kiedy to lalkarnia Lafitte-Desirat zaprzestała ich produkcji. Przykłądy lalek Lafitte-Desirat:

Lafitte-Desirat 2.jpg


Lafitte-Desirat 3.jpg


LG201034.1G.jpg


Lafitte-Desirat.JPG


Lafitte-Desirat 4.jpg


bd8d370439eebc5a8b891253ef3efd77.jpg


b2ff24b0945587e2765db19a120b8960.jpg


150326a749f298e4c1ef7456d530d52c.jpg


Lalka jednej córek królowej Wiktorii, wosk na masie papierowej, rok 1845-1850
lalka na papier mache dla córki krolowej victorii.jpg


Co najbardziej interesujące, dopiero przy woskowych lalkach zaczęto robić lalki przedstawiające bobasy!
$T2eC16FHJI!FHS-Q4hn!BR4tBP3OzQ~~60_12.JPG


Oczywiście biskwit wyparł wosk sekund-pięć, chociaż na początku zostawiano lalkom woskowe główki. Makijaże na biskwicie w końcu nie zmazują się tak łatwo, a sam materiał względnie nie zmienia swoich właściwości chemiczno-fizycznych. Dlatego właśnie woskowe lalki na aukcjach, które zachowały własny makijaż albo niezmieniony kolor, osiągają ceny z kosmosu. No i niestety, obecnie restauracja lalki woskowej równa się jej unicestwieniu. Problematyczna jest także identyfikacja, gdyż z powodu trudności w sygnowaniu wosku lalki te miały oznaczenia tylko na załączonym papierku, dlatego też początkowi lalkarze pracujący w wosku zaginęli w historii na dobre.

Jeszcze przykłady religijnych lalek woskowych:

img02.jpg


waxdome6.JPG


il_fullxfull.282743526.jpg


b5f288ffce094dac6d56cfc98b9b6682.jpg


$T2eC16NHJG!FFmzHEqo0BSSiMN0p1!~~60_12.JPG


4366407_7_l.jpg


Cindy McClure:
WaxSculptMadonnaAndChildThePresentationCindyMcClureRARE.jpg


A tak to mniej więcej wygląda pod spodem:
04b83bb23fbd683107c0fae47fc18d34.jpg


be5c20f986004903f3783eed8cd9277e.jpg


Ale długi wpis wyszedł :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego